Rydwany Ognia
Idąc na sesję zdjęciową z Multykiem i Shonem zastanawiałem się, jak właściwe mam podejść do tych dwóch psiaków, oba na wózeczkach, oba mają sparaliżowane tylne łapy. Wyłaniał mi się raczej smutny obraz zwierząt skrzywdzonych przez życie, powoli toczących się na swoich kółeczkach. Tymczasem na przekór moim wyobrażeniom ujrzałem dwa „Rydwany Ognia” i to w dosłownym tego słowa znaczeniu, psiaki z których kipiała energia, to że były uzależnione od wózków w niczym nie przeszkadzało im by rozrabiać w najlepsze i przemieszczać się z iście ułańską fantazją po placu. Takiej energii i chęci do życia mógłby im pozazdrościć nie jeden mieszkaniec naszego schroniska. I tu zadał bym takie pytanie – Czy dotrzymasz im kroku na spacerze?
SHON P 60/09/22 To niewielki, niezwykle urokliwy piesek, który przyjechał do nas z Ukrainy. Początkowo bywa nieufny, ale gdy kogoś pozna i poczuje się bezpiecznie okazuje się absolutnym słodziakiem, kochającym bliskość i uwagę człowieka. W wyniku urazu kręgosłupa Shon ma niesprawne tylne łapki. Na spacerach korzysta z wózka (szczególnie tam gdzie jest beton), który pomaga mu poruszać się sprawne i komfortowo. W domu nosi pieluchę, co ułatwia codzienną opiekę. Stan zdrowia oraz wszystkie szczegóły wyjaśniają lekarze w schronisku. To piesek, który bardzo potrzebuje człowieka – cierpliwego, zaangażowanego i gotowego dać mu swój dom pełen spokoju i troski. Shon odwdzięczy się ogromem czułości.
MULTYK P 59/09/22 To niezwykle wesoły i pogodny psiak, kiedy kogoś pozna skradnie serce swoim uśmiechem i energią. To pies który uwielbia uwagę człowieka – domaga się głaskania, przytula się i szuka bliskości przy każdym kontakcie. Przyjechał do nas z Ukrainy, już w tedy z poważnym urazem kręgosłupa. Choć jego tylnie łapki nie działają jak dawniej, Multyk nie stracił radości życia. Na spacery potrzebuje specjalnego wózka, w domu natomiast porusza się samodzielnie, często korzystając z pieluszki. Opi9eka nad nim wymaga odrobiny wprawy i cierpliwości, ale każdy, kto da mu szansę, szybko przekona się, że to niezwykle kochany i wdzięczny pies. Niestety, mimo wielu prób, nie znalazł jeszcze własnego domu. Czeka na kogoś, kto zobaczy w nim nie ograniczenia, ale pełne ciepła serce i ogromną wolę życia. Multyk naprawdę zasługuje na swoją rodzinne – może to właśnie Ty?