choć przez większość życia jego świat wyznaczała długość łańcucha. Dziś z energią przemierza spacerowe ścieżki, a w wodzie czuje się jak u siebie — to urodzony pływak.
Przez miesiąc miał swój dom. Pokazał wtedy, że potrafi być wspaniałym domownikiem, i zachowywał się nienagannie. Niestety, zdrowie jego opiekunki sprawiło, że musiał wrócić do schroniska. Znów czeka na kogoś, przy kim będzie mógł zostać na dobre.
Czasem oszczeka mijanego psa, a kot czy wiewiórka potrafią skusić go do pociągnięcia za smycz. Potrzebuje spokojnego domu i człowieka, który z cierpliwością poprowadzi go przez świat. Po odpowiednim zapoznaniu być może mógłby dzielić codzienność z drugim psim towarzyszem.
Rex już wie, jak to jest mieć dom. Teraz czeka na taki, z którego nie trzeba będzie wracać.